Archidiecezjalne Centrum Informacji ACI

Wydarzenia religijne i kulturalne na terenie Archidiecezji Warszawskiej

Archidiecezjalne Centrum Informacji Warszawa Archidiecezjalne Centrum Informacji Warszawa

KULTURA

CHRZEŚCIJAŃSKA WARSZAWA

AKTUALNOŚCI

KONTAKT

Galeria

LINKI





























Stats: 376357

Błękitnie, lirycznie i z duszą
 
"Okudżawa - błekitny człowiek", reż. R. Kołakowski
 
Teatr Syrena, ul. Litewska 3, tel. 022 628 50 93.

Może się wydawać, że liryczna poezja Bułata Okudżawy odeszła razem ze swoim twórcą. Przynajmniej tu, w Polsce, w której miał przecież wielu przyjaciół i wiernych słuchaczy. Młodzi pieśniarze nie nucą już Piechoty, czy Butów. Artyści, którzy chętnie nagrywali ballady Okudżawy (niezapomniane interpretacje nieżyjącego Gustawa Lutkiewicza), rzadko sięgają po repertuar niezwykłego rosyjskiego poety. Z tym większą radością należy przyjąć spektakl Okudżawa - Błękitny człowiek prezentowany w warszawskim Teatrze Syrena.

Roman Kołakowski  - reżyser, tłumacz i pieśniarz w jednej osobie, zaprasza nas do odbycia w jego towarzystwie podróży w głąb duszy artysty. W tej fascynującej wędrówce odkrywamy ból, oczekiwanie i radość   towarzyszące poecie. Przyglądamy się jak ucieka przed wiarą, nadzieją i miłością, lub jak o nie zabiega.

Izabella Olejnik, Marta Walesiak i Beata Jankowska-Tzimas wcielając się w trzy cnoty,  subtelnie prowadzą dialog z Bułatem (w tej roli Wojciech Machnicki) słowami jego pieśni. Z częścią z nich mamy okazję zetknąć się po raz pierwszy, a  dzięki przekładom Romana Kołakowskiego i te najbardziej znane poznajemy na nowo.

Tłumaczowi udało się niewątpliwie  pogodzić sens utworów z bardzo osobistym odczytaniem ich znaczeń. Na pewno trudno jest, wbrew przyzwyczajeniom, delektować się inną interpretacją lubianych tekstów. Jednak dzięki temu, pełniej odkrywa się bogactwo poezji (tak dzieje się m.in. w przypadku Modlitwy, czy Pieśni gruzińskiej).

Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie wszystkich uczestników spektaklu, a więc muzyków, aktorów i widzów w głębi sceny. Aranżacja przestrzeni stwarza kameralny nastrój, a przy okazji zaskakuje sytuacją, która jest pointą przedstawienia.

W czasach, kiedy na deskach teatrów oglądamy coraz więcej eksperymentów, drastycznie pokazywanych ciemnych natury człowieka, czy chłodnej intelektualnej gry, Błękitny człowiek jawi się jako spektakl - oaza. Nawet ci, którzy nie przepadają za poetyckimi tekstami, znajdą w niej wytchnienie, inspirację, a przede wszystkim jak najprawdziwszy obraz człowieka z jego podłościami, smutkami i codziennymi zmaganiami, które wiodą do szczęścia poprzez wiarę, nadzieję i miłość.

tekst: Edyta Pasek-Paszkowska


WIECZÓR Z POEZJĄ BUŁATA OKUDŻAWY W TEATRZE SYRENA

„Okudżawa - błękitny człowiek”, reż. R. Kołakowski

Na wieczór poświęcony osobie Bułata Okudżawy zaprasza wszystkich gości zgromadzonych w foyer Teatru Syrena reżyser Roman Kołakowski. Autor przekładów poezji Okudżawy opowiada o swoim spotkaniu z rosyjskim bardem i prowadzi wszystkich poprzez teatralne zaplecza na … scenę. Ta zamiana sceny w widownię łamie granice między występującymi artystami a publicznością. Wszyscy bierzemy udział w tej samej opowieści – o życiu człowieka – znanego poety, prozaika, pieśniarza, kompozytora ballad, pieśni lirycznych i satyrycznych, dramaturga, żyjącego w trudnej codzienności czasów naznaczonych II wojną światową i terrorem stalinowskim.

Wiersze dobrane są w taki sposób, że mamy możliwość prześledzenia całej biografii artysty i dziejących się wydarzeń, w których uczestniczył – służba wojskowa już w wieku 18 lat, walka na froncie II wojny światowej, po zakończeniu wojny: praca fizyczne, a następnie studia uniwersyteckie, praca nauczyciela, pisanie drobnych tekstów do gazet po coraz większe zaangażowanie w pracę literacką. W końcu stał się autorem popularnych piosenek lirycznych, występował w kraju i zagranicą. Jego utwory nie cieszyły się jednak uznaniem ze strony władz komunistycznych, zmuszony więc został w pewnym momencie do porzucenia twórczości poetyckiej i zaczął pisać powieści historyczne, których bohaterami byli romantyczni buntownicy sprzeciwiający się tyranii.

Utwory Okudżawy mówią o dramacie człowieka, wprzęgniętego w tragiczną historię swojego narodu – wojny, stalinizmu, o poszukiwaniu własnej tożsamości i swojego miejsca w świecie, o wysiłku wiary w to, że ta cała codzienność ma jakiś sens, czemuś (Komuś) służy.

Przez całe życie poetę wiodą trzy siostry – cnoty: Wiara, Nadzieja i Miłość. W spektaklu personifikują je: Izabela Olejnik, Marta Walesiak i Beata Jankowska-Tzimos. To one, jak pisał Okudżawa, będą jego sędziami i otworzą mu „kredyt co wiecznie trwa”, gdy tylko przyjdzie czas odejść. Starał się być im wiernym i słuchać ich rad, a więc teraz to one mają być jego negocjatorami w drodze do wieczności. Zresztą, jak wierzy poeta „Pan Bóg grzechy wybaczy i winy odpuści mi wszystkie …” („Gruzińska piosenka”).

Spektakl spaja poemat Romana Kołakowskiego o błękitnym człowieku, próbującym „nadążyć za kalendarzem”, chwytającym swoje marzenia i wierzącym w ich urzeczywistnienie, który  „na przekór szarej rzeczywistości” pisze piosenki, „próbuje prozy, bo chce być pisarzem”, błękitnym człowieku, który dąży do szczęścia przez trudy swojej codzienności i nie boi się marzyć. Błękitny człowieczek - Bułat Okudżawa – spieszy do domu, pnie się prosto przed siebie, szuka swojego miejsca - obłąkaniec, szaleniec - wspinający się, pokonujący trudy tej wędrówki w poszukiwaniu swojego domu. „Błękit to barwa niełatwej wiary” – jak pisze Kołakowski i słuchając tych treści wiem, że trud tej drogi ku wierze musi przejść każdy.

Różny może być odbiór wierszy Bułata Okudżawy. Czytając recenzje, zamieszczone na stronie internetowej, można przekonać się, jak bardzo zależy to od własnych przekonań, opinii, postaw piszących. Niektórzy odczytali ją nawet jako opowieść, mówiącą o „żalu i smutku za utraconym błękitem” i o człowieku, któremu „brakuje marzeń” („Hot Magazine”).

Roman Kołakowski zaprasza nas na wieczór, aby opowiedzieć o własnej fascynacji rosyjskim bardem; przedstawia własne spojrzenie na tego człowieka – błękitnego i daje nam możliwość przejrzenia się w tym, czego doświadczał Okudżawa idąc przez życie, jako człowiek szukający.
 
„Ja wierzyć w Boga wcale nie muszę.

Wiem – Bóg istnieje. Wiem, bo mam duszę –

Duszę, co boli, duszę, co krwawi,

Bo nieostrożnie świat nią się bawi …

Czemu człowieka trzeba upodlić,

Żeby się w cerkwi nauczył modlić

I sens najwyższej pojął ofiary?

Błękit to barwa niełatwej wiary.”

(fragment poematu Romana Kołakowskiego o Bułacie Okudżawie)

BK/ ACI

 

'